Camelot Wesele Elizy i Rafała
Macie czasem tak, że czegoś bardzo chcecie? I Pamiętam jak kilka lat temu robiłem zdjęcia na ślubie gdzie Eliza była świadkową. Już wtedy pomyślałem: „ale super by było jakby kiedyś biorąc ślub, wzięła i mnie na swego fotografa”. No bo te wesele, ta ekipa, te emocje! Żałujcie, że Was tam nie było! A Eliza tamtego dnia była non stop uśmiechnięta i szalała na parkiecie. Fotografery lubią takie „samograje”.
Czekałem cierpliwie. Pewnego dnia telefon leżał obok. Nagle dźwięk aplikacji messenger zadzwonił tak jak zawsze. Nie spodziewając się niczego wziąłem smartfona do ręki i… jak się wtedy uśmiechnąłem wiem tylko ja sam :). To Eliza napisała, że znalazła już odpowiedniego kandydata na męża i teraz poszukuje fotografa na ślub. Po szybkich gratulacjach nastąpiła wymian pytań:
A gdzie planujecie wesele? – W restauracji Camelot.
Na Dj-ce Leszek? – No pewnie, że Leszek!
Zapisywać termin? – Zapisuj!
I tak mniej więcej to właśnie wyglądało. Elizo, Rafale dziękuję z zaufanie! A Was zapraszam już do obejrzenia skrótu z ich wielkiego dnia ślubu!









