Sesja ciążowa Białystok

Lubicie poranki? Lubicie pieski? Lubicie sesje Ciążowe?
Ten wpis jest dla Was!
To był ciepły wrześniowy poranek. Pobudka koło godziny 5:30, by być na miejscu tuż przed wschodem słońca. Całe szczęście na Podlasiu takie lokacje są tuż pod nosem.
Stopy prowadzą nas w nieznane. Buty ocierając się o wysokie chwasty, mokną od porannej rosy. Na horyzoncie majaczą bajeczne mgły, oraz pajęczyny – dzieła życia pospolitych krzyżaczków.
Dobra, nie dam rady dłużej pisać jak jakiś Mickiewicz .

Co tu dużo mówić. Tak naprawdę, to chcieliśmy razem wyjść na spacer z sympatyczną Gienią – psem państwa sąsiadów. Która na kilku kadrach skradła całe show.
Z kwestii technicznych, jakby ktoś był ciekawy sprzętu : Sony a7 iii plus Samyangi 35 i 85 1.4. Sama sesja trwała koło godziny. Tyle czasu w zupełności wystarczy, by stworzyć pamiątkę, która z biegiem lat zadziała jak wehikuł czasu.

Dobra, nie jesteście tutaj dla moich zdolności pisemnych. Zapraszam do obejrzenia zdjęć! Jeżeli i wy byście chcieli się przejść ze mną na taki foto-spacer, to piszcie śmiało.

Ps. 1 – Nie musicie mieć zwierzaka, ale jak macie to koniecznie weźcie ze sobą!
Ps. 2 – Monia na tych zdjęciach jest miesiąc przed porodem! Szok, co nie?